Jeśli chodzi o wypowiedź Edzi, to wydaje mi się, że kobieta po trzydziestce powinna trzymać na wodzy swoje frustracje, zawiść i zazdrość w stosunku do młodszych koleżanek z branży. Rozumiem, że może do tej pory być zła, że nie udało jej się wygrać ze mną w konkursie premier w Opolu i „durna szansa” pozostawiła ją daleko, daleko w tyle. Ale zanim zaczęła ją krytykować powinna zastanowić się nad tym, że obraża – nie mnie, ale ludzi, dla których „Szansa” wiele znaczy i wiele zmieniła w ich życiu.
Czekam z niecierpliwością na kolejna płytę Edzi, która sprzeda się może trochę lepiej niż ostatnia i choć w połowie tak dobrze jak moja. Z chęcią również ja i moi fani ocenimy, choć jedną piosenkę, którą raczy napisać. Póki co polecam, aby Edzia zachowała swoje „durne” komentarze dla siebie i skupiła się na nauce hymnu polskiego…
Źródło: www.doda.net.pl
|